Samotna wędrówka

with 4 komentarze

 

szkockie wzgórza

Wzdycham ciężko, wspinając się po kolejnym wzniesieniu. Mrużę oczy, osłaniając je przed słońcem. Maszeruję już tak od 3 godzin w całkowitej samotności. Powoli docieram na kolejny wierzchołek. Pochylam się, opierając dłonie na kolanach i wciągam szkockie powietrze. Wspominam wczorajszy wieczór, gdy świętowałam 30-ste urodziny na Wzgórzu Króla Artura. Sączyłam prosecco, tworząc listę marzeń na kolejne lata. Paraliżujących marzeń o własnym domu i tych prostszych, nie wywołujących bólu brzucha. Jedno z nich zamierzałam spełnić właśnie dziś.

 

Rozejrzałam się po otaczających mnie wzgórzach. W oddali widziałam Edynburg, a przede mną wił się szlak w głąb parku. Dam sobie jeszcze godzinę nim odpuszczę. Zacisnęłam pięści i ruszyłam w dalszą drogę. Gdy mijały kolejne minuty, moje ramiona coraz smętniej zwisały wzdłuż tułowia, a stopy potykały się o wystające kamienie. Zrezygnowanie wzięło górę. Nie potrafię spełnić tak błahego marzenia, to jak mam zrealizować te, które ściska moje serce?

 

Nagle poślizgnęłam się, zjechałam po trawie i wylądowałam na tyłku. Czułam ból i … smród. Poderwałam się na nogi. W końcu jakiś ślad! Zdeterminowana ruszyłam w stronę kolejnych placków. Po chwili zamarłam. Były tam! Wymarzone szkockie krowy z grzywką.

 

szkocka krowa

4 Odpowiedzi

  1. Sylwia
    | Odpowiedz

    Bardzo się cieszę, ze tu trafiłam! Chce czytać więcej o odwiedzonych przez Ciebie TWOICH miejscach a nie przeterminowanych Barcelonach i ogólnie jak odnajdujesz swoje szczęście na co dzien :). Dużo determinacji do pisania!

  2. Sylwia
    | Odpowiedz

    Pamiętam ta pięknotę! 😍 To musiały być ekstra 30-ste urodziny. Totalnie w moim stylu. Odnalazlabym się na tym wzgórzu z prosecco 😃 a tak w ogóle to ja chyba nigdy w życiu nie robiłam bucket listy. Muszę nadrobić!

    • hackyourmorning
      | Odpowiedz

      To może mini bucket lista do wykonania przed 30-stką? 🙂 Z tą książką na pierwszym miejscu 🙂

Zostaw Komentarz