Bilet w jedną stronę

with 1 komentarz

zorza polarna

Wychodzę na zaśnieżoną płytę. Odruchowo ślizgam się, sprawdzając przyczepność traperów. Po tylu spektakularnych upadkach to mój mały, upierdliwy nawyk. Tym razem może się nie wywalę. Szuram dalej aż dostrzegam napis Finavia Ivalo Airport. Mimo mrozu, ekscytacja rozlewa się aż po końce palców, wypełniając mnie przyjemnym ciepłem.

 

Oszczędzałam cały rok. Za te pieniądze miałam postąpić jak typowy, odpowiedzialny 30-latek – kupić mieszkanie. Jednak natury nie oszukasz. Mój wewnętrzny Włóczykij na hasło „stabilizacja” w popłochu chowa namiot, chwyta harmonijkę i wyrusza w drugą stronę. Pożegnałam doradców kredytowych, przelałam pieniądze z konta oszczędnościowego i zarezerwowałam bilet w jedną stronę do Laponii, a dokładniej jej fińskiej części.

 

Każdy ma jakiś „czasoumilacz”. Może przeglądasz Pinterest w poszukiwaniu inspiracji do mieszkania? Pochłaniasz kolejną produkcję Netflixa? Ja śledzę oferty wolontariatu na Workaway, wyobrażając sobie jakby to było rzucić wszystko, co znane i łatwe, aby zanurzyć się w czymś obcym, co przyciąga, a jednocześnie przeraża. I tak oto jestem na dalekiej północy z jednym plecakiem wypełnionym wełnianymi swetrami, roboczymi spodniami, Kindle z wirtualnymi półkami i skórzanym notesem, w którym to wszystko opiszę.

 

Zamiast tworzenia kampanii marketingowych, zajmę się wolontariatem. Nie zobaczę słońca przez kilkadziesiąt dni, za to czeka mnie wiele nocy z zorzą polarną.
Czy zamieniłam wygodne życie na sprzątanie odchodów po reniferach? Można tak powiedzieć. Wolę myśleć, że w końcu odnalazłam drogę do mojej Narnii.

 


Ta historia powstała w ramach kursu „Pisz odważnie”. Wierzę, że kiedyś przeżyją ją nie tylko na kartkach notesu 🙂

Jedna odpowiedz

  1. Gosia
    | Odpowiedz

    To jak moja historia. Pieniądze oszczędzone, niby się ciesze, ze juz jestem duza i mogę wystąpić o kredyt na male m2, kiedy budzi się wewnętrzny glos i mówi: „a czy to na pewno tak ma być”? I tego głosu juz się nie da zagłuszyć. Pol roku później, samochód zapakowany gratami pod sam dach i przenosiny na drugi koniec Europy. Szukamy szczęścia tym razem tam gdzie ciepłej niż zimniej.
    Powodzenia dla Ciebie! Laponia brzmi niesamowicie. Mam nadzieję, ze Ci będzie tam dobrze!

Zostaw Komentarz